Kobiece biznesy i kobiece inicjatywy bardzo rzadko rodzą się z czystej kalkulacji. Częściej powstają z pasji i marzeń, z potrzeby niezależności. Z chęci zrobienia czegoś "po swojemu", ale też – paradoksalnie – coraz lepiej, coraz więcej, coraz mądrzej. Kobiety funkcjonują dziś w świecie wysokich oczekiwań: mają być profesjonalne, zaangażowane, elastyczne, empatyczne. Mają rozwijać kompetencje, dbać o relacje, budować stabilność i jednocześnie nie tracić równowagi między pracą a życiem prywatnym.
W tej codziennej układance najtrudniejszym przeciwnikiem często są nie tylko warunki zewnętrzne, ale też własne wymagania. Ciągłe podnoszenie poprzeczki, porównywanie się, potrzeba uznania i dowodu, że "wystarczamy". Kobiece biznesy to więc nie tylko strategie, projekty i liczby. To także emocje, odpowiedzialność, zmęczenie i ogromna determinacja. To historie kobiet, które uczą się stawiać granice, ufać sobie i redefiniować pojęcie sukcesu - na własnych zasadach.
Gabrysia
Jedną z takich kobiet jest Gabrysia. Gabrysia jest kosmetologiem, linergistką i specjalistką SMP. Od lat pracuje z kobietami i mężczyznami, którzy zmagają się z łysieniem lub przerzedzeniami włosów.
Co mówi o swojej pracy: "Mikropigmentacja skóry głowy to dla mnie coś znacznie więcej niż zabieg – to moment, w którym wraca pewność siebie, lekkość i uśmiech.
Widzę, jak po zabiegach zmienia się nie tylko wygląd, ale też sposób patrzenia na siebie. Moi klienci częściej wychodzą do ludzi, umawiają się na spotkania i randki, czują się młodziej, swobodniej, odważniej. I to jest w tej pracy najpiękniejsze.
Makijaż permanentny brwi wykonuję z ogromnym szacunkiem do naturalnych rysów twarzy. Ma podkreślać urodę, a nie ją przykrywać. Nie wierzę w „upiększanie na siłę” ani w modne, przerysowane efekty. Po prawie 17 latach doświadczenia mówię temu stanowcze STOP.
Na każdym etapie możesz liczyć na moje wsparcie, rozmowę i uważność. Budując swoją markę, zawsze stawiam na empatię, zaufanie i relację – bo bez nich nie potrafię pracować."
Suma Kobiet - początek
Gabrysia poprosiła mnie o zrobienie zdjęć. Zdjęcia robiłam kiedyś, dawno temu*... Teraz czułam, że zdjęcia biznesowe to nie mój poziom, moje umiejętności i dobre chęci mogą być niewystarczające. Gabrysia jednak z uporem namawiała: "zróbmy to - spróbuj!".
Jej prośba poruszyła trybiki w maszynie, ponieważ zainspirowana tą prośbą postanowiłam ubrać to, co już miałam w głowie i w planach w konkretną propozycję: daję to, co wiem i to, co potrafię!
"Suma Kobiet" to moja propozycja dla Kobiet, które potrzebują drugiego człowieka. Bo czasem sama obecność, możliwość szczerej, otwartej rozmowy bez oceniania jest ważna. Często kobiety w pojedynkę startują ze swoim biznesem. Szukają pomocy na grupach na facebooku: "doradźcie księgową", "czym się różni prowadzenie DG od fundacji?", "szukam dziewczyny, która ze mną poprowadzi biznes". Te i inne zpytania przewijają się na kobiecych grupach.
Nie jestem specjaliską. Nie wiem też wszystkiego. Ale mam doświadczenie. I wiem, gdzie szukać, gdzie się zgłosić, kogo pytać. Do tego mam sporo wiedzy zdobytej z wrodzonej ciekawości i nieco zdolności kreatywnych. I uwierz cie, bo przekonałam się o tym nawet w ostatnim roku pracując na etacie, że naprawdę w wielu dziedzinach mogę Wam podpowiedzieć co i jak ;)
Wsparcie za wsparcie
Co chciałabym w zamian? Wsparcia z Waszej strony. W ramach projektu "Suma Kobiet" proszę tylko o drobne gesty: udostępnienie wpisu dalej, zostawienie komentarza lub polubienia, krótką opinię w Google. Rzeczy małe, zajmujące chwilę. Wiem, że jesteśmy zajęte, zabiegane, rozproszone między obowiązkami. Ale wierzę, że możemy zrobić to dla siebie nawzajem. Bez presji - z uważności i solidarności. Bo kobiece wsparcie naprawdę się liczy.
*więcej o tym możesz przeczytać na Blogu Tyci Kraft


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz