kwietnia 27, 2026

To kiedyś były...

To kiedyś były...

Około 7 milionów ton odzieży ląduje miesięczni na wysypisku. Mnie ta liczba przeraża i czuję, że to, co robię, jest jak uratowanie maleńkiego paproszka z całych tych gór tekstyliów, a jednak nadal to robię i będę robić!

To były kiedyś...

W pracowni Tyci Kraft od lat ratuję rozmaite tkaniny. Najczęściej są to: zasłony, swetry, a od niedawna również krawaty, t-shirty i męskie koszule. Jestem jak taki zbieracz: wszystko się przyda, ze wszystkiego można coś wyczarować.

Na przykład z niechcianych swetrów można wyczarować maskotki. Ja wymyśliłam sobie takie proste miśki, które świetnie sprawdzają się też jako poduszki. A z mniejszych skrawków szyję misie kieszonkowe - małych przyjaciół, których można mieć zawsze przy sobie.


Co jeszcze można zrobić ze starych swetrów? Poszewki na poduszki, a może pociąć na kawałki i stworzyć patchworkowy koc?

Innym i to bardzo popularnym materiałem odzyskiwanym przez rękodzielników jest jeans. O tak! Można z niego szyć torby, zasłony, narzuty. Można go wykorzystywać jako materiał tapicerski. I choć w ostatnich czasach o dobry dżins jest ciężko (te z dodatkiem włókien elastycznych nie są już takie super), to nadal ten materiał rządzi!


A co z t-shirtami? To zależy. Jeśli są jednokolorowe kończą jako ściereczki w kuchni, a jeśli mają nadruk tworzę z nich coś wyjątkowego. Pomysłów jest wiele. Można z nich zrobić proste torby na zakupy - do tego nawet nie potrzeba maszyny. Kiedyś Wam pokażę. Nadruki wykorzystuję też by stworzyć z nich oryginalne shopperki, a nawet poszewki na poduszki. 





Z czego jeszcze można zrobić poszewki dekoracyjne? Już wiemy, że ze swetrów lub z t-shirtów, ale jeszcze można wykorzystać stare obrusy, zasłonki, poszewki pościelowe, a nawet koszule. Nie trzeba dużych umiejętności - poszewka na zakładkę to jeden z prostszych projektów do uszycia. Odrobina wyobraźni, chęci i można stworzyć coś unikatowego. 



Ratuję, co się da. Nie tylko tkaniny. Czasem porywam z wystawki stare bombki choinkowe, gliniane donice z wyszczerbionym brzegiem lub szuflady z rozbitych szaf. Wtedy w ruch idzie małe szorowanie, trochę farby. Nie oznacza to jednak, że mam w domu rupieciarnię ;) Wszystko rozsądnie. Jeśli wiem, że coś mi się przyda, mogę to naprawić, odnowić - to wtedy biorę. Dzięki temu mam "stolik muzyczny", mały taborecik czy szufladę na zabawki pod łóżko syna. 





I wiem, że to co robię, to kropelka w oceanie potrzeb. Szanuję, że nie każdy ma ochotę wpuszczać do swojego życia rzeczy używane. Nie każdy też musi od razu zakochać się w torbieze starych jeansów albo poduszce z koszuli po wujku. Ale jeśli choć jedna rzecz dostanie drugie życie zamiast szybki bilet na wysypisko, to już jest małe zwycięstwo.

Dlatego nadal będę Was namawiać do przerabiania, naprawiania, kupowania z drugiej ręki i korzystania z tego, co już zostało wyprodukowane. Bo serio: mamy wystarczająco dużo rzeczy, tylko czasem brakuje nam na nie nowego spojrzenia, cierpliwości, czasu... A planetę mamy jedną, więc warto traktować ją po królewsku.

kwietnia 07, 2026

Wiosenne porządki – w szafie i w życiu

Wiosenne porządki – w szafie i w życiu

 

Wiosna ma w sobie coś, co naturalnie zaprasza nas do zmiany. Ja osobiście bardziej czuje potrzebę zmiany wiosną niż na przełomie roku. Noworoczne postanowienia - naaah! Wiosenne porządki? Idę w to! 

To czas, kiedy ściągamy ciężkie płaszcze, wietrzymy wnętrza z zatęchłej zimy i wpuszczamy więcej światła, oddychamy głębiej. To też moment, kiedy zaczynamy przyglądać się sobie – temu, w czym czujemy się dobrze, a co już przestało być "nasze".

I nie chodzi tylko o ubrania. Wiosenne porządki to coś więcej niż reorganizacja garderoby – to uważne spojrzenie na przestrzeń wokół nas. Bo tak jak zmienia się pogoda, zmienia się też nasz gust, rytm życia, potrzeby. To naturalne. I warto za tym iść.

Porządki w szafie – mniej, ale bardziej "Twoje"

Pisałam o tym już wiele razy, ale nadal się pod tym podpisuję obiema rękami: warto regularnie przeglądać swoją garderobę. Jeśli czegoś nie nosiłaś przez ostatni rok – jest duża szansa, że już do tego nie wrócisz. I to jest w porządku. 

Zamiast trzymać rzeczy "na wszelki wypadek" i tę jedna okazję, zrób miejsce na to, co naprawdę lubisz i nosisz.

Dwie dodatkowe wskazówki, które mogą Ci pomóc:

1. Przymierzaj! Często coś wygląda OK na wieszaku, ale dopiero na Tobie widać, czy to jeszcze gra z Twoim stylem i energią.

2. Zadaj sobie jedno pytanie: czy kupiłabym to dzisiaj jeszcze raz? Jeśli odpowiedź brzmi "nie" – to już chyba wiesz, co z tym zrobić ;)

Porządki w przestrzeni

To, co mamy wokół siebie, wpływa na nas bardziej, niż myślimy. Dlatego wiosna to dobry moment, żeby spojrzeć szerzej niż tylko na szafę. Zrób przegląd swojej przestrzeni. Czy nadal czujesz się w niej komfortowo? Czy nadal możesz powiedzieć: jest przytulnie, lubię tu być?

Może to nie czas na rewolucje, ale na jakieś drobne zmiany? Na przykład na początek pozbądź się rzeczy uszkodzonych, niedziałających. Potem zajrzyj w różne ciemne kąty: zrób przegląd tego, co zalega "bo może się przyda". To, co sprawne, ale niepotrzebne – sprzedaj, oddaj dalej.

I najważniejsze: spróbuj na chwilę wyłączyć sentymenty. Bo co innego pamiątki, które mają dla Ciebie znaczenie, a co innego przypadkowe przedmioty, które tylko zajmują przestrzeń i zbierają kurz.

Nie wszystko musi zostać z nami na zawsze.

Co tu zrobić? Sprzedaj, oddaj, podaj dalej

Jeśli coś jest w dobrym stanie – daj temu drugie życie. Nie zostawiaj rzeczy obok śmietnika z nadzieją, że "ktoś weźmie". Najczęściej kończą w kontenerze i nikt z nich nie skorzysta.

Nie masz czasu ani energii na sprzedaż? To też jest okej. Możesz przecież oddać rzeczy na lokalnych grupach na Facebooku, albo jeszcze lepiej: przekazać je do charity shopów i wesprzeć fundacje, które działają w duchu obiegu zamkniętego i pomagają innym.

A jak oddać rzeczy do sklepu charytatywnego Fundacji Suma Wszystkiego przeczytasz TUTAJ

I pamiętaj: czasem mniej znaczy więcej ;) 




PS: a jeśli nadal borykasz się z tym jak ruszyć z porządkami w szafie przeczytaj też tekst na Tyci Kraft o szafie kapsułkowej.

marca 16, 2026

Coraz większa kolekcja 'Ubrań od nowa'

Coraz większa kolekcja 'Ubrań od nowa'

 

Jednym z celów Fundacji jest ratowanie jak największej ilości przedmiotów przed smutnym końcem na wysypisku. Bo okazuje się, że wyrzucamy całe mnóstwo rzeczy, w tym ubrań, które jeszcze nadają się do noszenia. A jak nie do noszenia to chociaż do przerobienia. 

I to właśnie dlatego pracownia Tyci Kraft, która była kiedyś moją pasją w naturalny sposób została włączona w strukturę Fundacji - stała się jednym ze składników Sumy Wszystkiego. W pracowni doszłam już do wprawy w przerabianiu zasłon i obrusów na torby, plecaki i kosmetyczki. Osiągnęłam też 'level master' w kolekcjonowaniu ścinków - przecież wszystko się przyda. A w ostatnim czasie żaden jedwabny krawat się przede mną nie uchowa.

Jednak ubrania były dla mnie niedostępne. Chodzi o to, że nie znam się na konstruowaniu odzieży. Co innego skrócić spodnie, a co innego przerabiać koszulę! Jednak nie dawało mi to spokoju: tyle świetnych koszul, z dobrej jakości materiałów, a ja nie mogę ich uratować!

Ubrania od nowa

Przełamałam się rok temu. Pomyślałam, że ostatecznie, jak się nie uda - będę miała więcej wielorazowych ręczników kuchennych. Ale udało się i powstały pierwsze koszule. Zabrałam je na targi Wzory w Krakowie. Publiczność była zachwycona pomysłem i pytała o więcej. I tak powstała planowana od dawna kolekcja ubrań z upcyklingu 'Ubrania od nowa'.

Koszule z falbaną i proste, z kołnierzykiem i bez - te wszystkie już znacie. Powstają z koszul męskich o prostych krojach i dobrych składach. Ale pomysłów jest dużo i powstają kolejne modele: z koronką, falbankami tu i tam, ze stójką i sama jeszcze nie wiem, co mi wpadnie do głowy. Zwykle nie planuję z wyprzedzeniem. Dopiero, kiedy mam koszulę w ręce.

Mono Kimono

Są jednak takie koszule, do których nie pasują falbanki i bufki. Koszule, które swoim wyglądem, tkaniną i jej miękkością przywodzą mi na myśl przytulne okrycie, szlafrok, coś w tym stylu. Coś, co sprawia, że czujemy się otulone, czujemy się swobodnie, ale nadal w najpiękniejszym wydaniu. Te koszule także zasługują na drugą szansę. I właśnie ją dostają stając się kimonami. 

Mono Kimono ma prosty krój. Brzegi koszuli i rękawów wykończone są listwą, która dodaje charakteru całości. Czasem wykończenie jest dopasowane kolorystycznie, czasem zupełnie kontrastuje z resztą koszuli. Czasem kimona dostają pasek. Zawsze są piękne i kobiece.

Dla kogo jest Mono Kimono?

Dla kobiet, które lubią czuć się dobrze w swojej skórze – i w swoich ubraniach. Dla tych, które pracują przy kuchennym stole, przy biurku pod oknem albo na kanapie z kubkiem kawy / herbaty pod ręką.

Mono Kimono jest trochę jak dobry dzień w domu. Wygodne, miękkie, otulające, a jednocześnie na tyle ładne i kobiece, że możesz w nim wyjść na balkon zaczerpnąć powietrza, ale też odebrać paczkę od kuriera albo wyskoczyć do sklepu po coś małego do kawy.

Mono Kimono to 'comfy wear' z charakterem – zwiewne, przytulne, naturalne. Takie, które sprawia, że czujesz się swobodnie, ale nadal pięknie.

Bo przecież właśnie o to chodzi w ubraniu – żeby było idealne dla Ciebie.

Czytaj też:




lutego 22, 2026

Butik charytatywny Fundacji Suma Wszystkiego – miejsce, gdzie rzeczy dostają drugie życie

Butik charytatywny Fundacji Suma Wszystkiego – miejsce, gdzie rzeczy dostają drugie życie

Czym właściwie jest charity shop?

Charity shop to szczególny rodzaj sklepu – miejsce, w którym kupowanie staje się czymś więcej niż zwykłą transakcją. To przestrzeń, gdzie przedmioty z drugiej ręki, rzeczy podarowane lub uratowane przed wyrzuceniem mogą ponownie trafić do obiegu, a dochód z ich sprzedaży wspiera działania społeczne oraz prowadzenie i utrzymanie fundacji.

Historia sklepów charytatywnych sięga pierwszej połowy XX wieku. Pierwsze charity shopy powstały w Wielkiej Brytanii. Prowadzone były przez organizacje dobroczynne jako sposób na finansowanie swojej misji. Z czasem idea rozprzestrzeniła się na cały świat, stając się ważnym elementem ekonomii społecznej i cyrkularnej.

Na jakich zasadach działają takie sklepy i po co się je tworzy?

Sklepy charytatywne nie są nastawione na maksymalizację zysku – ich głównym celem jest wspieranie działalności organizacji pozarządowych i pokrywanie kosztów ich funkcjonowania. To sposób na budowanie niezależności finansowej NGO oraz tworzenie alternatywy dla świata nadmiernej konsumpcji.

Takie miejsca pomagają także zmieniać nasze podejście do kupowania: zamiast kompulsywnego nabywania nowych rzeczy, uczą uważności, odpowiedzialności i doceniania jakości. Butik charytatywny może też stać się przestrzenią relacji i wspólnoty – wokół idei drugiego obiegu i solidarności.

Sklepy takie mają najczęściej w swojej ofercie przedmioty używane pochodzące ze zbiórek publicznych i darowizn. Często też oferują rękodzieło lokalnych twórców oraz wykonywane na wspólnych warsztatach. W takich sklepach można naprawdę znaleźć perełki: odzież ze starych kolekcji, obrazy czy ceramikę sprzed lat...

Sklep Fundacji Suma Wszystkiego – nasz mały butik z wielką misją

Butik charytatywny Fundacji Suma Wszystkiego działa obecnie online. Choć ta forma ma swoje ograniczenia – brakuje nam osobistego kontaktu, który jest tak ważny w naszym modelu działania – to właśnie dzięki temu sklepowi możemy dziś funkcjonować i rozwijać Fundację.

Ratujemy niechciane przedmioty, nadajemy im drugie życie i tworzymy miejsce cyrkularnego obiegu rzeczy. Początkowo planowałam, że w sklepie dominować będą dekoracje do wnętrz, książki czy drobne przedmioty z duszą. Jednak rzeczywistość szybko pokazała, że odzieży jest znacznie więcej – więc idziemy za potrzebą i odpowiadamy na to, co przynosi życie.

Nasz sklep nie chce być "zwykłym second-handem": dużo i jeszcze więcej. Wkładamy w niego nasze serce i pracę, by uratować jak najwięcej przedmiotów, a jednocześnie oferować Wam wysoką jakość. Wierzymy też, że butik może pogłębiać relacje, zwiększać dostęp do dobrych rzeczy z drugiej ręki, ale również tych tworzonych loklanie przez Rękodzielniczki i Rzemieślniczki - chcemy wspierać lokalne artystki, twórczynie...

Jak można pomóc?

Najprościej: być częścią tego obiegu dobra.

Można wspierać nas na wiele sposobów: przekazując rzeczy, kupując w butiku, udostępniając nasze działania lub opowiadając o nich innym. Każdy gest ma znaczenie, bo butik jest wspólnym dziełem tworzonym z darowizn i zaufania.

Więcej o tym, jak wesprzeć znajdziesz >>TU<<

Butik, który jest dziś naszym fundamentem

Mówimy „butik”, bo znajdziecie u nas rzeczy wysokiej jakości, w bardzo dobrym stanie, starannie wyselekcjonowane. To nie przypadkowy zbiór przedmiotów, ale miejsce, które ma sens.

Na ten moment butik charytatywny jest naszym głównym źródłem finansowania celów statutowych Fundacji. To dzięki sprzedaży darowizn od Was możemy planować kolejne działania i krok po kroku budować marzenie o Artystycznym Eko Centrum.

Marzymy o lokalu – bo wtedy wszystko nabierze tempa: spotkania na żywo, warsztaty, wolontariat, społeczność. Ale do tego potrzebujemy miejsca i środków, które właśnie butik pomaga nam zdobywać.

Dlatego tak ważne jest i dawanie, i kupowanie. Każda rzecz uratowana przed wyrzuceniem staje się cegiełką pod przyszłą przestrzeń wspólnego dobra.




Rękodzieło z upcyklungu znajdziesz TU

Przedmioty z drugiej szafy znajdziesz TU




lutego 01, 2026

Sprawozdanie z działalności Fundacji Suma Wszystkiego za 2025 rok

Sprawozdanie z działalności Fundacji Suma Wszystkiego za 2025 rok


Dzień dobry szanowni Państwo. Organizacje pozarządowe mają to do siebie, że działają dla dobra innych i w związku z tym mają obowiązki informacyjne i sprawozdawcze. Aby dopełnić tych obowiązków Fundacja Suma Wszystkiego przedkłada roczne sprawozdanie merytoryczne do Ministra oraz udostępnia informacje do publicznej wiadomości.

Fundacja Suma Wszystkiego (ponownie) rozpoczęła swoją działalność 07.02.2025 roku. W pierwszym miesiącu działaności przywróciliśmy do życia nasze media społecznościowe, blog oraz internetowe butiki: www z upcyklingowym rękodziełem z naszej pracowni Tyci Kraft oraz konto na Vinted z przedmiotami z drugiej ręki - głównie odzieżą i książkami.

Początkowo sprzedawaliśmy przedmioty z własnych zasobów - każdy znajdzie w domu coś, czego już nie potrzebuje. Ale już w kolejnym miesiącu, w marcu 2025 r zaczęliśmy otrzymywać darowizny rzeczowe od osób, które były darczyńcami w poprzednich latach. Dzięki sprzedaży na Vintedy ponad 70 przedmiotów dostało drugie życie, a nam udało nam się uzyskać kwotę 1392,74 zł. Cały czas docierają do nas nowe darowizny także z innych miast w Polsce.

Butik z rękodziełem również funkcjonował od samego początku. Niestety pozycjonowanie własnej strony www jest procesem kosztownym. Dlatego podjęliśmy decyzję, że będziemy pracować nad nim samodzielnie w miarę naszych możliwości i umiejętności. Jest to jednak proces czasochłonny, dlatego na efekty nadal musimy nieco poczekać. Na szczęście zdobyliśmy niewielkie dofinansowanie z JOWES: bon marketingowy na kwotę 500 zł, który planujemy przeznaczyć na reklamę i promocję właśnie tego naszego butiku z rękodziełem.

Butik nie istniałby, gdyby nie nasza Upcyklingowa Pracownia Kreatywna Tyci Kraft, która działała przez cały czas biorąc na warsztat niechciane tkaniny. Powstały między innymi wakacyjne torby plażowe z tkanin z odzysku. Ponad 30 jedwabnych krawatów pozostawionych na wieszach ciucholandów dostało nowy look. Gumki do włosów są nadal naszym produktem numer jeden! Dodatkowo zainspirowani modą na przerabianie starej odzieży stworzyliśmy cały dział w naszej pracowni. W ramach 'Ubrania od nowa' powstają piękne kobiece koszule - 'Shirt Happens' oraz kimona w pojedynczych egzemplarzach - 'Mono Kimono'. Dzięki temu pomysłowi już około 20 męskich koszul przemieniło się w piękną kobiecą odzież, a kilka z naszych projektów zyskało uznanie i trafiło do nowych właścicielek. W planie są nowe wyroby, które mamy nadzieję, że również zdobędą Wasze serca!

Fundacja Suma Wszystkiego w tym roku uzyskała pierwsze dofinansowanie swoich działań. Otrzymaliśmy dotację od Narodowego Instytutu Wolności w kwocie 2872,50 zł z przeznaczeniem na udział w krakowskich Targach Rzemiosła WZORY. Na targach zaprezentowaliśmy naszą organizację, jej działalność oraz plany na rozwój. Oficjalnie też została zaprezentowana kolekcja 'Ubrania od nowa', która zyskała bardzo dobre opinie wśród odwiedzających nas osób.

Udział we WZORACH oraz nasza działalność w social mediach zaowocowała zaproszeniem Sumy na Festiwal Sztuk Używanych organizowany przez Fundację Alternatywna w Toruniu. Festiwal był wydarzeniem promującym modę z upcyklingu, drugi obieg i recykling. Podczas Festiwalu Prezes Fundacji udzieliła wywiadu dla Radia PIK.

W sierpniu zorganizowałam jedyne w roku 2025 warsztaty dla kobiet. Były to warsztaty kolażu tradycyjnego połączone z dyskusją na temat tego, jak kobiety czują się w swoich rolach, w społeczeństwie. Dlaczego były to jedyne warsztaty? Ponieważ Suma nadal boryka się z problemem braku lokalu. Lokal udostępniony przez Częstochowskie Centrum Organizacji Pozarządowych zupełnie nie nadawał się do prowadzenia tego typu zajęć. I choć uczestniczki z entuzjazmem pracowały, dyskutowały i wyszły zadowolone, to jednak atmosfera tego miejsca nieco zniechęciał nas do dalszych działań w tym miejscu. Zmobilizowało nas to jednak do znalezienia w końcu lokalu na sklep, siedzibę fundacji i oczywiście na spotkania z kobietami.

Końcówka roku upłynęła pod znakiem tychże poszukiwań. Oglądanie lokali, negocjowanie z właścicielami. Niestety wszystko bezskutecznie. Ale udało nam się za to wesprzeć akcję Fundacji "Q MARZENIOM" im. Heleny Buli i podarowaliśmy pakiet kolorowych, świątecznych skarpet na zbiórkę dla dzieci z Domów Dziecka. Wsparliśmy też darami kociaki ze Stowarzyszenia Częstochowa dla Zwierząt.

Powtórne otwarcie Fundacji Suma Wszystkiego w 2025 roku było przemyślane, ale skłoniło też mnie jako prezesa i głównego działacza do pewnych refleksji. Na swojej drodze spotykam kobiety: niezwykłe, wspaniałe, poobijane przez życie, silne, niezwyciężone... I choć każdego dnia pokazuję tę swoją siłe i odwagę - potrzebują też wsparcia, życzliwości, rozmowy... Dlatego koniec roku przyniósł projekt. A własciwie ten projekt nazwał i pozbierał w całośc wszystko to, co kołatało mi się po głowie. 'Suma Kobiet' to moja propozycja dla Kobiet, które potrzebuja wsparcia. Z powodu braku lokalu na razie dawałam swój czas, wiedzę, doświadczenie. Jedna z Kobiet potrzebowała wiedzy na temat tego, jak zakłada się NGO. Marzy o swojej fundacji. Czekam na wiadomość od niej o spełnionym marzeniu. Druga Kobieta poprosiła mnie o małą sesję foto. Nie jestem specjalistką, ale przecież właśnie przez działanie się uczymy, przez próby się doskonalimy.

Bardzo chciałabym, aby rok 2026 był rokiem, w którym Suma znajdzie swoje miejsce na mapie, rozwinie swoją działalność i realnie zacznie wspierać cudowne kobiety z Częstochowy i okolic. Nie mogę się doczekać tego momentu. 

Copyright © Fundacja Suma wszystkiego , Blogger