września 14, 2026

Joga na trawie

Joga na trawie

 

Joga ma dziś mnóstwo twarzy. Dla jednych to sposób na rozciągnięcie przykurczonych pleców po całym dniu przy biurku, dla innych chwila oddechu, wyciszenia i spotkania ze swoim ciałem. Są też tacy, którzy na słowo „joga” widzą od razu człowieka powyginanego w precla. Tak, to wszystko jest joga ;)

Trochę więcej niż rozciąganie

Tymczasem joga ma za sobą naprawdę długą historię. Jej korzenie sięgają starożytnych Indii, a pierwsze teksty związane z praktyką jogiczną powstawały już ponad dwa tysiące lat temu. Co ciekawe, przez wieki joga wcale nie była przede wszystkim zestawem ćwiczeń fizycznych, jaki znamy dzisiaj. Dużo ważniejsze były medytacja, oddech, koncentracja i praca nad sposobem życia. Asany, czyli pozycje ciała, stały się z czasem jednym z elementów całej praktyki.

Dzisiaj wiemy już, że regularna, odpowiednio dobrana praktyka może przynieść korzyści zarówno ciału, jak i głowie. Pomaga poprawiać ruchomość i elastyczność całego ciała, wzmacniać mięśnie, pracować nad równowagą i świadomością własnego ciała. Spokojna praktyka, połączona z oddechem i koncentracją, może być też sposobem na wyciszenie i oderwanie się choć na chwilę od codziennego pędu.

Joga z Asią

O zajęciach z jogą myślałam już od dawna. Ale nie wiedziałam: gdzie, jak, kiedy!? Marzyła mi się joga na trawie, ale w takiej sytuacji TYLE zależy od pogody! Ale pewnego dnia po prostu napisałam do jednej z uczestniczek Kreatywnych Pogaduch - do Asi, która na spotkaniu opowiedziała nam o swojej pasji do jogi. Wiadomość była konkret: "Asiu, czy się zgadzasz? Jeśli tak, to kiedy?"

Poszło! 

Asia jogą zajmuje się od kilku lat. Zafascynowało ją to, jaki cudowny wpływ na jej ciało i samopoczucie wywarła praktyka. Jako instruktorka wyznaje zasadę, że wszystko w zgodzie ze sobą. Robimy tyle, ile możemy. Nasze ciało ma swoje limity i to ciała należy słuchać. Zajęcia z nią były na prawdę czystą przyjemnością.


W parku, na trawce

Zaplanowałyśmy spotkanie na 3 września w Parku 3-maja. Pogoda kaprysiła do samego końca, ale ostatecznie wyszło słońce i w jego ostatnich promieniach odbyły się zajęcia. Mimo, że szukałam ustronnego miejsca, to jednak dopadł nas szum miasta i ludzi. Ale myślę, że Uczestniczki i tak miały przyjemny czas dla siebie. Asia przygotowała taki zestaw ćwiczeń i asan, żeby każda z uczestniczek mogła je wykonać. A najważniejsze było słuchanie swojego ciała i spokojny oddech.

Suma Kobiet

Zajęcia jogi odbyły się w ramach naszego mini projektu Suma Kobiet – pomysłu na stworzenie przestrzeni dla kobiet i z myślą o kobietach.

Chcemy, żeby było to miejsce dla tych, które mają coś, czym chciałyby się podzielić – swoją pasją, wiedzą, umiejętnościami czy doświadczeniem. Ale też dla tych, które po prostu potrzebują czasem zatrzymać się na chwilę, zrobić coś dla siebie i pobyć wśród innych kobiet.

Bo Suma Kobiet to rozmowy, poznawanie się, wspólne spędzanie czasu i takie zwyczajne bycie razem. Bez konieczności posiadania konkretnego celu, talentu czy planu. Można przyjść z ciekawości, można przyjść dla siebie, można przyjść dla innych.

sierpnia 30, 2026

Stabilna ciągłość zmian

Stabilna ciągłość zmian

Tę historię opowiadałam już tyle razy, że bez mrugnięcia okiem mogę ja powtarzać, jak wiersz wyuczony na pamięć. Jedyna różnica w wykutych wersach a tej historii jest taka, że ona cały czas we mnie żyje, zmienia się i nie muszę się zastanawiać "co poeta chciał przez to powiedzieć". Tę historię opisywałam już wielokrotnie: w kilkunastu wnioskach, na kilka różnych sposobów i za każdym razem, choć nieco inna to nadal jest prawdziwa i właściwa. Jakkolwiek to brzmi. To historia Fundacji i miejsca, które od lat próbuję stworzyć. Żeby ubrać me chaotyczne myśli w słowa zrozumiałe dla osób oceniających wnioski, podania, pisma w sprawie... Najpierw nazywałam to ekologiczno-artystycznym ośrodkiem, artystycznym eko centrum, w końcu inkubatorem twórczości. A najprościej to ma być po prostu miejsce, które odpowiada na Wasze potrzeby, które żyje i zmienia się dla Was. Butik charytatywny, z rzeczami z drugiej ręki i rękodziełem + miejsce spotkań, głównie dla Kobiet, ale też dla Młodzieży, która wkracza w świat ze swoją pasją: fotografią, projektowaniem odzieży, malarstwem czy inna twórczością + miejsce na wystawy, kiermasze, spotkania = miejsce, gdzie nie ważne są skończone szkoły tylko talent, pasja, chęci; miejsce wytchnienia i spotkań. 

I takie miejsce - prawie takie - istniało przez ostatnie TRZY miesiące pod adresem: Dąbrowskiego 9 w Częstochowie. Trochę w akcie desperacji, trochę na wariata wynajęliśmy lokal, który spełniał warunki. Przede wszystkim te finansowe. Minęły trzy miesiące działalności, a to miejsce tak bardzo wrosło w naszą rzeczywistość, że czujemy, jakby istniało już od dawna. Wiele nas nauczyło, podsunęło nowe pomysły i przede wszystkim przyprowadziło do naszego życia WAS. Ludzi niezwykłych, z pasją. Ludzi, którzy rozumieją nas i powody, dla których tworzymy to miejsce. Ludzi, którzy chcą to miejsce tworzyć razem z nami. 

Ale znowu czekają nas zmiany. Zostały dwa miesiące. Nie pytajcie: "dlaczego?!" Powody są i decyzja jest już podjęta. Nasza decyzja, choć miejsce jest nie tylko dla nas, ale też dla Was. Macie wpływ na to, co będzie dalej. Po prostu nas nie skreślajcie. Nie poddajemy się. Szukamy lokalu: może czegoś większego, może czegoś bardziej dostępnego. Butik cały czas działa normalnie. Co chwilę dokładamy nowe rzeczy na sklepowe półki i wieszaki. Prowadzimy również sprzedaż na Vinted. Zaglądajcie do nas na zakupu, polecajcie nas. Jeśli macie znajomości, znajomych, widzicie lokale w miejscu, do którego sami byście przychodzili - dajcie znać. Przyjdźcie na organizowane wydarzenia: jogę, spotkanie z psychodietetyczką i z psycholożkami. Udostępniajcie nasze wpisy, wydarzenia. Może ktoś z Waszych znajomych dołączy, zainteresuje się, wkręci się, a może nawet pomoże. Każdy gest się liczy! Wszystko jest ważne. 

Dziękujemy, że jesteście z nami i do zobaczenia w przestrzeni Sumy Wszystkiego. 




lipca 15, 2026

Lipiec miesiącem dobrych wyborów

Lipiec miesiącem dobrych wyborów

Pomyśl: skoro pozornie taka bez znaczenia decyzja jak wybór kubka ma wpływ na smak Twojej porannej kawy i Twój humor na resztę dnia, to jak ogromy wpływ na świat może mieć decyzja o tym w czym przyniesiesz czereśnie z targu! I przestań proszę sobie wmawiać, że to zupełnie bez znaczenia, bo każdy, dosłownie każdy wybór, jakiego dokonujemy w naszym życiu ma znaczenie!

A "lipiec bez plastiku" to nie tylko odmowa jednorazowej reklamówki przy kasie. To przede wszystkim moment, w którym zaczynamy uważniej przyglądać się własnym wyborom. Bo każdy zakup jest pewnego rodzaju głosem za tym, jaki świat chcemy współtworzyć i w jakim świecie żyć.

Torby i woreczki wielorazowe podczas zakupów to pierwszy krok. Możesz je już kupić niemal wszędzie, w wielu wzorach i często nie przypominają one już tej zwykłej "siatki na zakupy". Kubki i butelki wielorazowe to już w zasadzie moda ;) A sklepy z odzieżą z drugiej ręki przeżywają prawdziwe oblężenia w dniu dostawy. 

Ale czy nie macie czasem wrażenia, że życie w stylu 'zero waste' to tylko chwilowa moda? Bo najlepsze stylówki powstają z ciuchów ze starych kolekcji: wyróżniają się wśród masówki z sieciówek i pozwalają zaistnieć w social mediach? 

Bo my właśnie mamy wrażenie, że dziś kupowanie z drugiej ręki stało się po prostu modne. Dla jednych to sposób na znalezienie oryginalnych ubrań i dodatków do wnętrz, dla innych pomysł na biznes albo okazja do zarobku. I... to jest w porządku. Każda rzecz, która trafia do kolejnego właściciela, zamiast na wysypisko, robi coś dobrego.

Szkoda byłoby jednak zatrzymać się tylko na trendzie. Warto pamiętać, że za każdą nowo wyprodukowaną rzeczą stoją zużyte surowce, energia, woda i ślad, który zostaje w środowisku na długie lata. Kupowanie z drugiej ręki nie musi wynikać wyłącznie z troski o planetę, ale dobrze, jeśli przy okazji pomaga nam dostrzec, jak ogromny wpływ na naturę mają nasze codzienne wybory i jak wiele możemy zmienić, kupując po prostu trochę bardziej świadomie.

Pamiętajcie też, że zakupy w fotelu przed ekranem są wygodne, ale paczki nie teleportują się w cudowny sposób. Każda przesyłka to dodatkowy ślad węglowy. Zanim więc zamówisz - sprawdź co jest dla Ciebie dostępne lokalnie. Osiedlowy ciucholek, a może sklepik pani Krysi. A do tego lokalna grupa sprzedażowa czy wymiankowa. Możliwości jest wiele. Wystarczy wybrać...


Podsumujmy: zamiast kolejnej nowej rzeczy warto wybrać tę z drugiego obiegu. Albo zamiast zamawiać z drugiego końca świata, zajrzeć do lokalnego sklepu czy pracowni? Takie decyzje nie tylko pomagają ograniczać ilość odpadów i zużycie nowych surowców, ale też wspierają gospodarkę obiegu zamkniętego i ludzi, którzy tworzą blisko nas. To właśnie z wielu takich drobnych wyborów składa się prawdziwa zmiana – spokojna, codzienna i dużo większa niż mogłoby się wydawać.


 

lipca 01, 2026

"To nie jest takie proste zagadnienie" ;)

"To nie jest takie proste zagadnienie" ;)

 

Prowadzenie fundacji wbrew pozorom wcale nie jest takie łatwe. Bo fundacja to połączenie działalności gospodarczej z działalnością na rzecz kogoś i/lub czegoś. Można realizować swoje plany i ambicje, ale cały czas trzeba pamiętać PO CO TO ROBIMY!

Jak wiecie Suma Wszystkiego działa z przerwami od 2021 roku. Było lepiej, było gorzej, ale z dumą mogę powiedzieć, że parę dobrych rzeczy udało nam się zrobić. Teraz działamy jeszcze BARDZIEJ! Jest lokal, więc zmieniła się skala.

Ile kosztowało przygotowanie lokalu?

Lokal był w całkiem niezłym stanie. Miał przygotowane miejsce na przymierzalnię, wydzielone zaplecze i toaletę. To BARDZO dużo, bo dzięki temu udało nam się zmieścić koszty remontu w kwocie ok 2 000 zł. Musieliśmy kupić drabinę, umywalkę do toalety i oczywiście materiały remontowe: farby, gładzie, wałki, pędzle. Część narzędzi pożyczyli nam Przyjaciele, ale resztę musieliśmy po prostu kupić. 

Bardzo nam zależało na tym, by meble i wyposażenie pochodziło z drugiej ręki lub aby wykorzystać to, co mamy, co udało nam się do tej pory zgromadzić. Wieszaki wolnostojące dostaliśmy częściowo od naszych super Darczyńców. Stół, ławkę i fotel mieliśmy na stanie ;) Lampę stojącą w kącie dla zrobienia klimatu (taka moja wizja;)) wypożyczyła nam jedna z Klientek ;) Z czeluści piwnicy wykopaliśmy małe stoliki, wieszaki, a krzesło do biurka zgarnęli dla nas z wystawki nasi niezawodni Przyjaciele. Duże meble: całą meblościankę, którą rozstawiliśmy po kątach oraz biurko zgarnęliśmy z lokalnych ogłoszeń za darmo. Niestety doszły koszty transportu (ok 400 zł), ale to i tak taniej, niż koszt zakupu nowego wyposażenia.

Tabliczki informacyjne w ramkach robiłam samodzielnie. Ramki również pochodzą z drugiej ręki. Każdy kącik w lokalu to nasz mały projekt kreatywny.

No i na koniec naklejki na szyby. Projekt charytatywnie przygotowała moja Przyjaciółka z dzieciństwa. W drukarni za przygotowanie naklejek zapłaciliśmy 123 zł.

Ile rzeczy już uratowaliśmy? 

Sklep działa od 27. maja 2026 i myślę, że nie przesadzę, jeśli powiem, że ze sto! A tak serio, to sama nie wiem. Nie liczę. Ale nowy dom znalazł już między innymi jeden ze stolików, zanim zdążyliśmy go odnowić; kilka książek i pluszaki; kubki, czarki i filiżanki; kilkanaście sukienek i koszulek; spodnie Easy Pants i koszula Shirt Happens od Tyci Kraft... i wiele innych rzeczy.

Najbardziej cieszy nas radość ludzi. Cieszą nas ci, którzy kupili coś w dobrej cenie, znaleźli coś, co robi im wewnętrzne "juppiii!", a przy tym ucięli sobie miłą pogawędkę z Tomaszem, który obsługuje sklep w godzinach dopołudniowych. Cieszy nas, gdy ludzie mówią "ale tu ładnie!" Cieszy nas każda wizyta, każde dobre słowo.

"Teraz to dopiero będzie ciężko!"

Początki nie są łatwe. Czasem ludzie jeszcze wychodzą w popłochu. Może nie wiedzą, czego się spodziewać? Może zaskakuje ich wnętrze i boją się, że będzie drogo? Ale zwykle słyszymy miłe słowa. Możemy już nawet powiedzieć, że mamy kilka stałych klientek, które trzymają za nas kciuki. Usłyszeliśmy, że "teraz to dopiero będzie ciężko!". Czy będzie? No jasne, że tak! Każdego dnia coś się dzieje, coś zmieniamy, poprawiamy. Chcemy, żeby wiadomość o sklepie trafiła do mieszkańców! Ale NAPRAWDĘ CIĘŻKO to u nas już było... Kiedy dostawaliśmy kolejne odmowy z Urzędu Miasta. Kiedy nie było na horyzoncie nawet cienia szansy na lokal. Kiedy pisaliśmy kolejne pisma, podania, ogłoszenia... bez rezultatów, a czasem nawet bez odpowiedzi. Teraz będzie ciężko, ale jest to miły ciężar.

Dzięki Wam: Przyjaciołom, Darczyńcom, Klientom to miejsce żyje i zaczyna się rozwijać. 


Przypominam: sklep znajduje się w Częstochowie przy ul. Dąbrowskiego 9 :)



maja 30, 2026

Obsuwa w socjalach ;)

Obsuwa w socjalach ;)

Dzień dobry! Cały czas jestem w takiej euforii, że w środku wszystko mi tańczy. Fundacja Suma Wszystkiego w końcu ma swoje miejsce na mapie Częstochowy. I to nie tylko adres, ale MIEJSCE, gdzie możecie przyjść. 

Long story short

Jak już wspominałam na Facebooku miasto ostatecznie odmówiło nam wynajmu lokalu na warunkach preferencyjnych i zostały odwołane wszystkie złożone nam obietnice. Trudno, świetnie.

Kryzys oczywiście był. No niestety porażki wyrywają pióra ze skrzydeł i znowu mieliśmy ochotę rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady, albo przynajmniej do lasu pod Olsztynem... ;) Ale potem wzięliśmy głębszy wdech, policzyliśmy do stu i uznaliśmy, że nie poddamy się, żaden urzędnik nie odbierze nam pasji! Działamy, jak działaliśmy, a jakiś lokal w końcu się znajdzie.

W międzyczasie odezwała się do mnie Karolina, z którą łączy mnie dziwna, acz bardzo ciekawa znajomość. Poznałyśmy się, bo wzięła coś ode mnie z lokalnej Śmieciarki. Potem uczestniczyła w warsztatach kolażu w Sumie2022 i dzwoniła  też czasem, żeby mi powiedzieć, że moje wpisy "robią jej dzień". Aż wreszcie zaproponowała: skoro jakoś tak z pomysłami na działalność kobieco-kreatywną nam po drodze, to może zrobimy coś razem. I tak powstał pomysł na Kreatywne Pogaduchy.

A potem pojawił się lokal: idealny (no prawie, ale to nic!); w lokalizacji, która nam bardzo odpowiada i w cenie, którą nasza fundacyjna kieszeń jest w stanie jakoś udźwignąć ;)

Kreatywne Pogaduchy

Zaczęło się dziać! Umowa podpisana, lokal trzeba odświeżyć, wyposażyć, 'zatowarować'. W głowie powstał wstępny plan, wybraliśmy kolory, zaczęło się malowanie. W tym czasie zaczęłam już wyciągać z kątów w naszym małym domku rzeczy na sprzedaż, szukać firmy przewozowej, mebli...

A spotkanie coraz bliżej! I sklep też trzeba otworzyć w końcu!

Ale po kolei. Te pierwsze Kreatywne Pogaduchy miały być takim wybadaniem gruntu. Śmiałyśmy się z Karoliną, że jeśli nikt nie przyjdzie, to we dwie napijemy się kawy i obmyślimy kolejny plan! Chciałyśmy wybadać: co babeczki z Częstochowy porabiają, co tworzą, czym się interesują, w jakich spotkaniach chciałyby wziąć udział?! Stres był - przynajmniej u mnie. Ja to już tak mam. Ale udało się i było super!

Ostatecznie było nas siedem! Siedem wyjątkowych kobiet, a każda z jakąś pasją! Poezja, makrama, szycie, tworzenie teatralnych masek (czy to ma jakąś profesjonalną nazwę?), szydełko, tworzenie biżuterii i... psia behawiorystyka - to tylko część z pasji, które padły podczas tego spotkania! 

Czy będą kolejne spotkania? O tak!

Suma Kobiet

W zamyśle Kreatywne Pogaduchy mają się stać cyklicznymi spotkaniami kobiet w ramach projektu Suma Kobiet. Nie trzeba mieć konkretnej pasji, umiejętności. Można po prostu przyjść i spędzić czas w babskim gronie. 

Póki co studzę emocje po otwarciu lokalu... Bo dodam jeszcze, że dzień przed Pogaduchami otworzyliśmy lokal dla naszych Gości! A jak już emocje nieco opadną, to biorę się za planowanie harmonogramu spotkań i oficjalnego otwarcia.

A póki co zmykam nadrobić trochę zaległości... we wszystkim! Bo tyle się działo, że powstała obsuwa w socjalach :D

Ściskam Was,
Magda 




 

Copyright © Fundacja Suma wszystkiego , Blogger