Wiosna ma w sobie coś, co naturalnie zaprasza nas do zmiany. Ja osobiście bardziej czuje potrzebę zmiany wiosną niż na przełomie roku. Noworoczne postanowienia - naaah! Wiosenne porządki? Idę w to!
To czas, kiedy ściągamy ciężkie płaszcze, wietrzymy wnętrza z zatęchłej zimy i wpuszczamy więcej światła, oddychamy głębiej. To też moment, kiedy zaczynamy przyglądać się sobie – temu, w czym czujemy się dobrze, a co już przestało być "nasze".
I nie chodzi tylko o ubrania. Wiosenne porządki to coś więcej niż reorganizacja garderoby – to uważne spojrzenie na przestrzeń wokół nas. Bo tak jak zmienia się pogoda, zmienia się też nasz gust, rytm życia, potrzeby. To naturalne. I warto za tym iść.
Porządki w szafie – mniej, ale bardziej "Twoje"
Pisałam o tym już wiele razy, ale nadal się pod tym podpisuję obiema rękami: warto regularnie przeglądać swoją garderobę. Jeśli czegoś nie nosiłaś przez ostatni rok – jest duża szansa, że już do tego nie wrócisz. I to jest w porządku.
Zamiast trzymać rzeczy "na wszelki wypadek" i tę jedna okazję, zrób miejsce na to, co naprawdę lubisz i nosisz.
Dwie dodatkowe wskazówki, które mogą Ci pomóc:
1. Przymierzaj! Często coś wygląda OK na wieszaku, ale dopiero na Tobie widać, czy to jeszcze gra z Twoim stylem i energią.
2. Zadaj sobie jedno pytanie: czy kupiłabym to dzisiaj jeszcze raz? Jeśli odpowiedź brzmi "nie" – to już chyba wiesz, co z tym zrobić ;)
Porządki w przestrzeni
To, co mamy wokół siebie, wpływa na nas bardziej, niż myślimy. Dlatego wiosna to dobry moment, żeby spojrzeć szerzej niż tylko na szafę. Zrób przegląd swojej przestrzeni. Czy nadal czujesz się w niej komfortowo? Czy nadal możesz powiedzieć: jest przytulnie, lubię tu być?
Może to nie czas na rewolucje, ale na jakieś drobne zmiany? Na przykład na początek pozbądź się rzeczy uszkodzonych, niedziałających. Potem zajrzyj w różne ciemne kąty: zrób przegląd tego, co zalega "bo może się przyda". To, co sprawne, ale niepotrzebne – sprzedaj, oddaj dalej.
I najważniejsze: spróbuj na chwilę wyłączyć sentymenty. Bo co innego pamiątki, które mają dla Ciebie znaczenie, a co innego przypadkowe przedmioty, które tylko zajmują przestrzeń i zbierają kurz.
Nie wszystko musi zostać z nami na zawsze.
Co tu zrobić? Sprzedaj, oddaj, podaj dalej
Jeśli coś jest w dobrym stanie – daj temu drugie życie. Nie zostawiaj rzeczy obok śmietnika z nadzieją, że "ktoś weźmie". Najczęściej kończą w kontenerze i nikt z nich nie skorzysta.
Nie masz czasu ani energii na sprzedaż? To też jest okej. Możesz przecież oddać rzeczy na lokalnych grupach na Facebooku, albo jeszcze lepiej: przekazać je do charity shopów i wesprzeć fundacje, które działają w duchu obiegu zamkniętego i pomagają innym.
A jak oddać rzeczy do sklepu charytatywnego Fundacji Suma Wszystkiego przeczytasz TUTAJ
I pamiętaj: czasem mniej znaczy więcej ;)
PS: a jeśli nadal borykasz się z tym jak ruszyć z porządkami w szafie przeczytaj też tekst na Tyci Kraft o szafie kapsułkowej.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz